Kliknij tutaj --> 🐖 najgorsze lanie w życiu

W myślach robię przegląd naszych wakacyjnych wyjazdów i nie mam wątpliwości: to były najgorsze wakacje w życiu. P.S. Tak, tak, wiem, że powinnam na tydzień dziecko do łóżka zapakować. Niech podniesie rękę ktoś kto w ten sposób spędził cały wyjazd, jestem bardzo ciekawa jak mu się udało. 📀Mój Główny kanał : https://www.youtube.com/channel/UCI9fGFxwqf4TDq_57u0WWNA📷Mój intagram : https://www.instagram.com/toriiyt/🍍 Siema , siema tutaj Jakie były wasze najgorsze przypały w życiu? Ostatnio pytałam o szkołę, więc teraz tak ogónie z życia. Napisałam do mojej cioci wiadomość (ona nie miała mojego numeru telefonu) a jak się spytała kto pisze to moja mama jeszcze jej odpisała. Powiedziałam " [CENZURA]" przy mamie. Wyjebałam się na schodach i się z nich tak JA kilka raz dostałem i zawsze za nic, po prostu przechodziłem późno i zawsze na kogoś sie trafiło, jednak najgorsze było to, że nie mogłem się bronic, jak atakuje cie w 5 na 1, na dodatek starszych i większych. Przyszywany ojciec nigdy się nie uśmiechał. W ogóle na nikogo nie zwracał uwagi, a już szczególnie Michała traktował jak powietrze. Kilka razy zdarzyło się, że spuścił mu lanie – bo brat i siostra skarżyli ojcu na Michała i zawsze wszystko było na niego. Ilekroć coś zepsuli lub przeskrobali, dostawał manto. Site De Rencontre Avec Des Femmes Riches. To nawet nie miał być wyjazd na urlop, to miał być powrót, bo przecież już raz byliśmy w tym miejscu w lipcu. Wszystko było zaplanowane, miało być lajtowo i przyjemnie. W życiu nie przyszłoby mi do głowy, że będą to moje najgorsze wakacje w życiu. Wtorek Pendolino jeździ naprawdę szybko, w południe jesteśmy w Gdyni. Duśka rozczarowana bo nie ma Zuzi, a przecież miała być. Właściwie cały ten powtórny wyjazd zorganizowaliśmy tylko dlatego, że miała być Zuzia, rok młodsza ulubiona gdyńska kumpela Duśki, na co dzień mieszkająca po drugiej stronie kuli ziemskiej. Widać moje tłumaczenia, że Zuzia będzie dopiero wieczorem przeleciały mimo uszu. Po obiedzie kładzie się spać. Dziwne, mieliśmy przecież iść nad morze. No ale siłą nie zaciągnę, kładę się obok niej i o dziwo – zasypiam. Budzi mnie posapująca Duśka, jakoś dziwnie wygląda. Dotykam jej czoła, rączek, nóżek i już wiem – Houston mamy problem. Problem nazywa się 39,8ºC. W obcym mieście, po prostu super. Dotykam lekko jej brzucha, właściwie nie wiem czemu, zaczyna się drzeć jakbym ją ze skóry obdzierała. W głowie mam już widmo miejscowej sali operacyjnej, robi mi się niedobrze. Podaję Nurofen bo nic innego nie mam. Nocna pomoc lekarska jest wszędzie, przyjmuje nas miła starsza pani doktor. Duśka nadal histerycznie reaguje na dotykanie brzucha. Dostajemy skierowanie do szpitala. Trafiamy na SOR. Na dzień dobry do wypełnienia szpitalne kwity, czuję się jakbym sprzedawała dziecko. Pada pytanie czy jest uczulona na jakieś leki. Grzecznie podaję nazwy zakazanych antybiotyków. Szpitalna pani doktor radzi sobie lepiej niż ta z przychodni, diagnozuje „tylko” zapalenie gardła, na wszelki wypadek zleca badanie moczu. Bolący brzuch ponoć jest skutkiem ubocznym gorączki. Pierwszy raz się z czymś takim spotykam, ale oddycham z ulgą. Wypisywanie recepty – grzecznie słucham jak mam podawać antybiotyk i z głupia frant pytam, jaki to. Augmentin. Mówię, że moje dziecko jest uczulone na Augmentin i że to zgłaszałam. Konsternacja. Ale po staropolsku: „Polacy nic się nie stało” zmiana antybiotyku i jedziemy dalej. Apteka jest naprzeciwko szpitala, całkiem wygodnie. Wykupujemy receptę i naiwnie wierzymy, że teraz już będzie lepiej. Aha, Duśka dostaje zakaz wychodzenia na słońce. Super. Kto by nad morzem na słońce wychodził, prawda? Środa Dzień, który jest głównym punktem programu naszego pobytu – urodziny Zuzi. Salon przygotowany na przyjęcie gości, w całym domu balony, a ja tłumaczę Duśce, że ma się trzymać z boku i za nic nie podchodzić do niemowlaka, bo w gruncie rzeczy nie ma żadnej gwarancji, że nie zaraża. Trochę jej smutno, ale stara się być dzielna. Urodziny Zuzi trwają cały dzień więc nigdzie nie idziemy. Duśka mimo leków nadal gorączkuje, ale dzielnie udaje, że nic jej nie jest. Po wyjściu gości przytula się do mnie, znaczy nie jest dobrze. Normalnie poszłaby się bawić z Zuzią. Widzę na jej oku maleńką kropeczkę, coś ją ugryzło? Pół godziny później kropeczka zaczyna rosnąć w oczach, po chwili powieka przypomina śliwkę węgierkę, oko za nic nie daje się otworzyć, Duśka wpada w panikę i zaczyna histerycznie wrzeszczeć. Podaję jej Nurofen (nasz lek na całe zło) i proponuję żeby poszła spać. Zasypia o – pierwszy raz w życiu tak wcześnie! Przed północą pora na antybiotyk. Normalnie załatwiam to strzykawką przez sen, teraz się boję, oko nadal wielkie. Na szczęście Duśka reaguje pozytywnie, mówi, że ta głupa opuchlizna jeszcze nie zeszła i po chwili zasypia. Podawanie leków przez sen mamy opanowane do perfekcji, rano nie pamięta całego zdarzenia. Czwartek Opuchlizna zeszła, ale oko wygląda, jakby ktoś jej pięścią przyłożył, pół żartem mówię, że jak nic nas o przemoc wobec dziecka oskarżą. Uświadamiam sobie, że trzeci dzień jesteśmy nad morzem i jeszcze tego morza nie widzieliśmy. Ciocia twierdzi, że Duśka jest przezroczysta. Faktycznie jest, pewnie dlatego, że prawie nie je. No ale tak to jest, jak pani doktor przy niejadku mówi, żeby nie zmuszać dziecka do jedzenia. Idziemy nad morze, dzielimy koc na pół, my w słońcu Duśka w cieniu. Krótko jesteśmy więc nic złego się nie dzieje. No nic poza tym, że Duśka wraca do domu z gorączką. Powoli mam dosyć tych wakacji. W myślach planuję nie wychodzić z domu bez Nurofenu. Później stwierdzam, że trzeba go podawać profilaktycznie przed wyjściem. Cały czas czekam na skutki działania antybiotyku, zgodnie z obietnicą pani doktor gorączka powinna minąć, ale jakoś nie chce. Tak na marginesie – upałów nie było, nie było szans na przegrzanie się nawet w słońcu. Piątek Rano Duśka melduje, że boli ją ucho. Zaczynam mieć ciemno przed oczami. Oczywiście olejku kamforowego ze sobą nie wzięłam, bo i po co? Daję jej Nurofen i każę poleżeć na bolącym uchu, żeby je rozgrzać. Po godzinie dziecko twierdzi, że wszystko w porządku. Wierzę, bo chcę. Zachęceni poprzednim dniem znowu idziemy na plażę. Duśka czuje się świetnie, szaleje, tarza w piachu. Niestety zdarza jej się uciec na słońce. Efekt jest natychmiastowy. Paskudne czerwone bąble. Zapada decyzja, że w sobotę na żadną plażę nie idziemy. Sobota Cały dzień spędzamy w ZOO. Nawet nie było tak źle, oczywiście rano na śniadanie profilaktycznie Nurofen, nie chcę ryzykować, że coś złego stanie się w połowie dnia. ZOO było fajne i może nawet je opiszę. Tak naprawdę to był najspokojniejszy dzień na całym wyjeździe. Niedziela Słońce jakieś niemrawe, decydujemy się iść na „miejską plażę”. Oczywiście za namową Duśki, bo tam jest lepsze zejście do wody i w ogóle miejsce przyjazne dzieciom, tyle że trudno o kawałek cienia. Niestety niemrawe słońce okazuje się zdradliwe i na nogach mojego dziecka pojawiają się paskudne czerwone plamy. Schodzimy z plaży. Duśka ewidentnie ma gorączkę. No tak, zmylił mnie jej dobry stan rano i nie dałam Nurofenu – błąd! Mimo to prosi, żeby popłynąć statkiem. Płyniemy, w końcu kiedy znowu będziemy nad morzem? Cały rejs spędza przytulona do mnie, czasem słabym głosem mówi, że widzi naszą plażę albo naszą knajpkę. Na szczęście rejs trwa tylko pół godziny. Do domu wracamy taksówką a na kolację oczywiście Nurofen. Poniedziałek Na niebie szare chmury. Nie dowierzam sama sobie, ale cieszę się. Brak słońca to brak bąbli, tak mi się wydaje. Niestety te stare nagle zaczynają złośliwie swędzieć. Nie wiem skąd wiedziały, że nie noszę ze sobą Fenistilu. No nie noszę, nad morzem nie ma komarów. W panice daję dziecku krem do opalania. Smaruje się na grubo, nie wygląda to dobrze, ale twierdzi, że dzięki temu nie swędzi. No więc dobrze, jak nie swędzi to niech tak będzie, nie mam siły myśleć o tym, że powinnam nadmiar kremu z niej zetrzeć. Zresztą jak to zrobić jak pod kremem jest swędząca skóra? Jestem zmęczona tymi wakacjami, ciągłymi wahaniami temperatury, notorycznym brakiem apetytu i codziennymi niemile widzianymi niespodziankami zdrowotnymi. Chyba pierwszy raz w życiu czekam na powrót do domu. Po pierwsze chcę zaprowadzić Duśkę do naszej rodzinnej pani doktor, po drugie chcę zwyczajnie odpocząć. Wtorek Dzień wyjazdu. Rano idziemy na plażę, jest pochmurno, kropi deszcz, nie ma wiatru więc nie ma fal. Najlepsze pływanie w życiu, jedyna chwila, którą wspominam z prawdziwą przyjemnością. Duśka na plaży zachowuje się histerycznie, nie mam złudzeń, znowu ma gorączkę, chociaż antybiotyk wybrała już do końca. Zaciskam zęby i powtarzam sobie, że wieczorem będę już w domu. W myślach robię przegląd naszych wakacyjnych wyjazdów i nie mam wątpliwości: to były najgorsze wakacje w życiu. Tak, tak, wiem, że powinnam na tydzień dziecko do łóżka zapakować. Niech podniesie rękę ktoś kto w ten sposób spędził cały wyjazd, jestem bardzo ciekawa jak mu się udało. Fajny artykuł? Możesz nas pochwalić lub podzielić się nim z innymi :) Czytaj kolejny artykuł: Cukinia zapiekana z kaszą jaglaną Końcówka lata przynosi dostatek świeżych i pysznych owoców oraz warzyw. Warto sięgnąć właśnie teraz po sezonowe produkty i zaszaleć troszkę w kuchni, czarując niezwykłe zapachy lata. Jednym z mniej docenianych warzyw na polskich stołach jest cukinia. Niby nic, o bardzo delikatnym smaku, w odpowiednim przepisie zachwyci nawet tych, którzy za zielonym wcale nie przepadają. Tym razem prezentuję przepis na cukinię z kaszą jaglaną, którą wrzucam do piekarnika za każdym razem, gdy to warzywo trafia do mojej kuchni. Składniki dla 4 osób (2 dorosłych i 2 dzieci:) : 2 średniej wielkości cukinie torebka kaszy jaglanej 4 średnie pomidory 1 duża cebula kilka oliwek zielonych sól, pieprz, zioła prowansalskie (ew. samo oregano lub bazylia) ser do zapieczenia ketchup (opcjonalnie) Na wykonanie całości, wraz z czasem zapieczenia musicie przeznaczyć ok 40 minut. Nie zrażajcie się ilością pracy przy zapiekankach, bo wcale nie jest ona męcząca :) Kaszę jaglaną w torebce gotuję w osolonym wrzątku do miękkości, ok 15 minut. Jeśli traficie na kaszę nieporcjowaną, odmierzcie jej pół szklanki. W czasie gdy kasza się gotuje, obie cukinie dokładnie myję i przekrawam na pół. Łyżeczką wydrążam pestki, wyrzucając je. Połówki cukinii drążę w środku, odkładając miąższ do miseczki, zostawiam ok 1 cm warstwę warzywa. Oskrobane cukinie układam w naczyniu żaroodpornym, obsypuję solą i pieprzem, wkładając do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na 15 minut. Gdy cukinia siedzi w piekarniku, oparzam i pozbawiam skórek pomidory, szatkuję cebulę i zielone oliwki. Wrzucam na rozgrzany olej cebulę, podsmażam chwilę później pomidory, dorzucam miąższ cukinii i oliwki. Posypuję ziołami prowansalskimi, solą i pieprzem, dodaję odrobinę ketchupu do smaku. Smażę ok 10 minut mieszając, aż składniki się połączą, a nadmiar soku z warzyw odparuje. Ściągam z ognia kaszę, dorzucam zawartość torebki do patelni z podduszonymi warzywami, mieszam i odstawiam na chwilę aby składniki się połączyły. Wyciągam podpieczoną i miękką cukinię z piekarnika, nakładam do niej farsz, przykrywam żółtym serem, jeszcze raz obsypuję solą i pieprzem. Z powrotem wkładam całość do piekarnika na 4-5 minut, tylko po to, by ser się stopił a zapiekanka była gorąca. Później już tylko wyciągam pyszną, pachnącą zapiekankę na talerze, polewam ketchupem i voila! Pyszne danie wegetariańskie gotowe. Jeśli jesteście pasjonatami mięsa mielonego, cukinia zapiekana z kaszą jaglaną doskonale się z nim komponuje :) Smacznego! Fajny artykuł? Możesz nas pochwalić lub podzielić się nim z innymi :) Czytaj kolejny artykuł: Mały odkrywca w każdym dziecku Każdemu z nas marzy się przygoda nie z tej ziemi. Chcielibyśmy zamienić się w postaci z bajek i razem z nimi odkrywać świat. Małe dziecko, nawet kilku miesięczne codziennie przeżywa takie przygody. Wielkim odkryciem dla niego jest hałas spadającego przedmiotu, czy złapanie grzechotki przyczepionej do wózka. Mapa rozwoju marki Fisher-Price® małego odkrywcy zabiera nas w podróż przez wszystkie kamienie milowe, by wspierać spontaniczną zabawę dziecka. Co to za kamienie milowe? Pierwszy uśmiech dziecka jest magiczną chwilą, kiedy wszystko się zatrzymuje. Nie przespane noce, sterty mokrych pieluch, zmęczenie odchodzą w zapomnienie gdy zatapiamy się w uśmiechu dziecka, które uczy się reagować na znajome twarze rodziców. Podnoszenie główki to wielki trud dla dziecka niczym podnoszenie ciężarów przez zawodowców. Nie dziwmy się, że po takich ćwiczeniach nasz maluch jest zmęczony, pomóżmy mu odpocząć i nabrać sił na odkrywanie tego co przede nim. Z zaskoczeniem odkrywasz, że na dźwięk dartego papieru twoje dziecko głośno się śmieje? Wykorzystaj to! Głośny śmiech wyraża radość, szczęście, a przede wszystkim, to, że dziecko czuje się bezpiecznie w twoim otoczeniu. Pamiętasz kiedy usłyszałaś od twego dziecka pierwsze mama, tata? Nie ma reguły, co będzie pierwsze: mama, czy tata – ciesz się każdą chwilą z dzieckiem. Uśmiech na twojej twarzy zachęca je do gaworzenia z tobą. Raczkowanie to już wyższy poziom w tajemniczenia – koordynacja całego ciała, naprzemienność ruchów jest niezmiernie ważna dla rozwoju fizycznego i umysłowego twojego dziecka. Jeśli mały odkrywca “ominął” raczkowanie, zachęć go do tej aktywności poprzez wspólną zabawę na kolanach. Od raczkowania już niedaleko do samodzielnego stania i pierwszych kroków. Twoje dziecko na nowo odkrywa świat, który je otacza. To zupełnie inna perspektywa postrzegania zabawek, książeczek. Zachęcajmy dzieci do wspólnych spacerów i odkrywaniu otaczającej przyrody. Nie jedna bitwa została już stoczona w kwestii kiedy najlepiej odpieluchować dziecko. Pamiętajcie każdy maluch jest inny i sygnalizowanie potrzeb to jego indywidualna sprawa. My jako rodzice możemy je wspierać i zachęcać, być przewodnikiem i nauczycielem. Kiedy maluch już czuje się pewnie na swoich małych nogach przed nim kolejne wyzwanie jakim jest bieganie. Wbrew pozorom nie jest łatwe, a upadki są bolesne. Okażmy dzieciom pomocną dłoń i biegajmy razem z nim np. po poduszkowym torze przeszkód. Przychodzi taki moment kiedy chaotyczne kreski na kartkach papieru nabierają znajomych kształtów. Sprawność manualna jest jednym z najważniejszych kroków milowych dziecka. Poprawne trzymanie kredki, nacisk na kartkę, sprawne chwytanie małych przedmiotów jest nieodzowną częścią twórczych zabaw dziecka. Ekspert marki Fisher-Price®, Justyna Korzeniewska podkreśla, że nie należy się kurczowo trzymać dat zaznaczonych w kalendarzach rozwojowych i pamiętać, że na osiągnięcie konkretnych kamieni milowych każde dziecko ma pewien przedział czasu. Drobna różnica ilościowa nie stanowi odmienności jakościowej. – podkreśla Korzeniewska. Ważniejszy jest styl, w jakim dziecko to zrobi i okoliczności towarzyszące tym przełomowym wydarzeniom rozwojowym. Dla jednego malucha impulsem do postawienia pierwszych kroków będzie uśmiech mamy, dla innego tocząca się kolorowa piłeczka, a jeszcze inne ruszy w pościg za domowym kotem umykającym przed jego pieszczotami. Te odmienności pokazują prawdziwe różnice indywidualne, którymi powinno zainteresować się otoczenie, ponieważ są wyrazem niepowtarzalnej osobowości dziecka, którą należy wspierać i rozwijać. Wpis jest elementem współpracy z marką Fisher-Price® – przeczytaj także informacje prasową Fajny artykuł? Możesz nas pochwalić lub podzielić się nim z innymi :) Tylko Robert Korzeniowski podczas igrzysk w Sydney zdobył w chodzie medale na dwóch dystansach. Zdziebło przytomnie zaznacza, że do Korzeniowskiego jej daleko i nie wiadomo, czy jeszcze kiedyś podejmie się rywalizacji w dwóch konkurencjach na tej samej imprezie, bo do strefy wywiadów po srebrze na 35 km przydreptała wycieńczona. – Bolał mnie mięsień dwugłowy, podkolanowy, biodro, potem ręka, właściwie wszystko… Zaczęłam potykać się o własne nogi i mam nadzieję, że niczego nie zerwałam. Teraz bardzo cierpię, ale jestem też szczęśliwa. Limit marzeń chyba wyczerpałam – mówiła. – Kasia nas przestraszyła, bo nogi się pod nią po prostu ugięły – zdradza „Rz” fizjoterapeutka Maria Borowiec. – Miałam wrażenie, że nie dociera do niej, co mówimy. Sugerowałyśmy, aby się położyła, ale uznała, że musi to wszystko rozchodzić. Poszła więc na trasę z trenerem pod ręką. Kroczek po kroczku próbowała odzyskać władzę w nogach. – Takie cierpienie trudno wręcz opisać, bo boli cię wszystko: każdy mięsień, od stóp do głowy. Najgorsze jednak dopiero przed nią. Organizm po takim wysiłku jest spięty, wycieńczony, wypłukany z minerałów – wyjaśniał „Rz” mistrz olimpijski Dawid Tomala. Czytaj więcej Podwójną wicemistrzynię świata do medali wyszykował jego ojciec Grzegorz. Jej talent dla chodu oszlifowała jednak Marzena Kulig. Zdziebło po drugim srebrze i pierwszych rozmowach wróciła jeszcze do strefy wywiadów, żeby jej podziękować. – Przepraszam, zapomniałam, głupio mi! To ona mnie przecież odkryła, wprowadziła w chód – przypominała i rzuciła się na plecy młodszemu Tomali. Wrócą z hukiem? Sztafeta kobiet przez pięć lat nie schodziła z podium wielkich imprez, bo biegaczki były jak palce jednej pięści i umiały pomóc szczęściu, a teraz same temu szczęściu podłożyły nogę. Sędziowie mogli uznać polski protest, bo Natasha McDonald przy podawaniu pałeczki rozorała ostrym kolcem stopę Małgorzaty Hołub-Kowalik tak, że nasza biegaczka na ostatniej prostej nie była w stanie przyspieszyć, a kiedy opadła adrenalina, właściwie nie mogła już chodzić. Mogli, ale nie musieli, więc nasza sztafeta zajęła dziesiąte miejsce i nie awansowała do finału. Ten bieg spiął klamrą mistrzostwa, które otworzyła awantura. Działacze oraz trenerzy późno wczytali się w regulamin i Aleksander Matusiński zdążył już obiecać Annie Kiełbasińskiej, że pobiegnie w finale sztafety mieszanej. Zmienił zdanie, gdy dowiedział się, że po eliminacjach będzie mógł dokonać w składzie tylko jednej zmiany, ale przy swoim została biegaczka. Podwójnego startu odmówiła. Zaplanowała sobie sukces indywidualny, a dwa biegi jednego dnia zrujnowałyby jej plan. Płakała ze szczęścia, kiedy awansowała do finału, w którym zajęła ósme miejsce. Koleżanki ze sztafety były już wówczas na trybunach, ale kilka dni wcześniej niesubordynacja Kiełbasińskiej doprowadziła do rozłamu, który wstrząsnął zespołem. Biegaczki z Warszawy nigdy nie łączyła z koleżankami przyjaźń, tylko wspólnota interesów. Pobiegły razem po wicemistrzostwo olimpijskie i wicemistrzostwo świata, zostały halowymi mistrzyniami Europy. Tym razem Kiełbasińska postanowiła postawić na siebie. – Nie wyobrażam sobie, żebyśmy jeszcze kiedyś pobiegły w jednej drużynie – oznajmiła Justyna Święty-Ersetic. Tak wyglądał pierwszy dzień imprezy, kolejne były już grzebaniem w ranie. – Trochę było złych emocji i najwyraźniej straciłyśmy nieco energii tam, gdzie nie powinniśmy – mówi przytomnie Hołub-Kowalik. Może nie byłoby dyskusji o klęsce sztafety, gdyby nie kolec McDonald, może nie byłoby jej też, gdyby zachowawczo zagrał Matusiński, ale on zawsze walczy o pełną pulę. Właśnie dlatego bieg koleżanek z trybun obserwowały Kiełbasińska i Natalia Kaczmarek. Są najszybsze, miały wyjść na finał. Matematyka była po stronie trenera, obliczeniami zachwiały przypadki losowe. – Byłyśmy dobrze przygotowane, ale pobiegłyśmy bardzo słabo. Może to przez problemy zdrowotne, które dopadły nas na ostatniej prostej – zastanawia się Święty-Ersetic. Ona dla sztafety poświęciła nawet starty indywidualne, a do Eugene przyleciała przeziębiona. Problemy zdrowotne już w trakcie mistrzostw dopadły Kaczmarek. Hołub-Kowalik przez kontuzje straciła całą zimę. Porażka to zamknięcie pewnej ery, bo Polki były na podium dziewięciu poprzednich wielkich imprez, ale na pewno nie koniec sztafety. – Serce jest złamane, ale dalej płonie w nas ogień – zapewnia Iga Baumgart-Witan, a Święty-Ersetic oraz Hołub-Kowalik zgodnie mówią o „kuble zimnej wody”, który drużynie może tylko pomóc. Kiełbasińskiej nie było na trybunach, kiedy o finał walczyła sztafeta mieszana, ale kiedy ona biegła w indywidualnym finale, koleżanki ze sztafety na trybunach się pojawiły, co oznacza, że zapanował pokój. Ostatnio tylko chodziły w chmurach, przeżywając bezprecedensowe pasmo sukcesów, a teraz będą musiały wstać z kolan. – Potknięcia zdarzają się najlepszym, a my nie dość, że się potknęłyśmy, to upadłyśmy z hukiem – nie kryje Baumgart-Witan, ale Święty-Ersetic zapewnia: – I teraz z jeszcze większym hukiem się podniesiemy. Bieg z innej planety Sydney McLaughlin biegła tak szybko, jakby na tych 400 metrach nikt nie postawił płotków i czwarty raz w karierze pobiła rekord świata. A to nie koniec, wciąż stać ją na więcej. Tego rekordu oczekiwało Hayward Field. Nikt nie spodziewał się jednak, że McLaughlin poprawi go w takim stylu. 22-letnia Amerykanka pokonała 400 metrów przez płotki w To nokaut. Taki czas dałby jej szóste miejsce w finale biegu na 400 metrów bez płotków. Nie było walki, choć na starcie stanęły także była rekordzistka świata Amerykanka Dalilah Muhammad oraz trzecia najszybsza płotkarka w dziejach konkurencji Holenderka Femke Bol. McLaughlin na ostatnią prostą wybiegła sama, ścigała się tylko z historią. – Wiedzieliśmy już podczas rozgrzewki, że to będzie jeden z tych dni. Musiałam tylko utrzymać odpowiedni rytm i kadencję. Wykonałam plan trenera. Jestem wdzięczna mojemu zespołowi, że pomógł mi dotrzeć do tego punktu, a cała chwała należy do Boga – oznajmiła McLaughlin. Dostała 100 tys. dolarów, ale chyba największą nagrodą było to, że sukces świętowała z rodziną. Bliscy pochodzą z New Jersey, więc musieli pokonać Amerykę wszerz. Wynajęli pokój w serwisie noclegowym, bo wolnych miejsc w pobliskich hotelach już nie było. – Kiedy zdobyłam złoto na igrzyskach w Tokio, trybuny były puste. Ten sukces w towarzystwie moich najbliższych, przed tak wspaniałą publicznością, to rodzaj odkupienia – opowiadała później McLaughlin. – To wszystko wydaje mi się wręcz nierealne. 22-latka rekord świata poprawiła już po raz czwarty. Wcześniej, kiedy zrobiła to trzeci raz, wynik uczciła cheeseburgerem i naleśnikami. Tym razem pomysłu na świętowanie nie zdradziła, bo wciąż miała przed sobą perspektywę występu sztafetowego. McLaughlin dorastała w siedmiotysięcznym Dunellen. – Wszystkie nasze dzieci miały talent, ale Sydney zawsze była wyjątkowa. Wiedzieliśmy, że świetne wyniki są tylko kwestią czasu – mówił jej ojciec Willie, który sam dobiegł kiedyś do półfinału amerykańskich kwalifikacji olimpijskich. Skończyła szkołę katolicką, już wówczas zdobywała sportowe wyróżnienia. Następnie wybrała studia na Uniwersytecie w Kentucky. Już podczas pierwszego roku wygrała akademickie mistrzostwa NCAA i niedługo później przeszła na zawodowstwo, bo kontrakt zaoferowała jej firma New Balance. Jej talent szlifował Bob Kersee, czyli trener siedmiokrotnej mistrzyni olimpijskiej Allyson Felix (w Eugene kończy karierę), a wcześniej całej plejady amerykańskich gwiazd – także rekordzistki świata w sprincie Florence Griffith Joyner. McLaughlin poleciała już na igrzyska do Rio de Janeiro (2016) jako najmłodsza amerykańska lekkoatletka od 40 lat. Dotarła do półfinału. Dziś jest mistrzynią i rekordzistką świata oraz twarzą marki New Balance, która płaci jej 1,5 mln dolarów rocznie. Złoto zdobyła w Eugene – mateczniku Nike, co musi smakować wyjątkowo. Interesów McLaughlin pilnuje agencja menedżerska William Morris Endeavor, której klientami są Robert de Niro, Russell Crowe i Martin Scorsese. Biegaczka nie jest jeszcze hollywoodzką gwiazdą, ale kogoś takiego jak ona królowa sportu w Ameryce bardzo potrzebuje. – Ma potencjał, aby zostać najlepszą zawodniczką w dziejach swojej konkurencji, ale także – co znacznie ważniejsze – może wpływać na życie innych. To prawdopodobnie jej największa siła oraz najistotniejsza możliwość, przed jaką staje – mówiła o niej już rok temu Felix. McLaughlin pokazuje w sieci nie tylko kulisy treningów, niedawno fani mogli zobaczyć chociażby przygotowania do ślubu. Bohaterem wielu zdjęć jest mąż, zawodnik ligi futbolu amerykańskiego (NFL) Andre Levrone. Rekordzistka świata uważa, że wcale nie dotarła do granicy swoich możliwości. – To nie był idealny bieg. Są wciąż elementy, które możemy poprawić – wyjaśnia. Niewykluczone, że pomyśli o dwóch dystansach, bo program kolejnych mistrzostw świata umożliwia połączenie płotków z płaskim biegiem na 400 metrów. Kolejnych rekordów wypatruje szef światowej federacji World Athletics Sebastian Coe. – Wiele z nich pochodzi z czasów, kiedy testy antydopingowe były sporadyczne. Prawnie nic z nimi nie zrobimy – mówi na łamach „Guardiana”. Wszystko jest więc w rękach sportowców oraz producentów sprzętu. Płotkarze mają łatwiej, bo w ostatnich latach doszło do dużego postępu technologicznego w zakresie butów biegowych. – Pozwalają łatwiej uzyskiwać dłuższy krok. A właśnie jego długość, a nie prędkość, jest w tej konkurencji kluczowa – mówi były płotkarz Marek Plawgo. Dwukrotny medalista mistrzostw świata występem McLaughlin jest zachwycony. – Jej międzyczasy na każdym kolejnym płotku były doskonałe. Obejrzeliśmy bieg z innej planety. MEDALIŚCI KOBIETY >200 m: 1. S. Jackson (Jamajka) 21,45; 2. Fraser-Pryce (Jamajka) 21,81; 3. D. Asher-Smith (W. Brytania) 22,02. >400 m: 1. S. Miller-Uibo (Bahamy) 49,11; 2. M. Paulino (Dominikana) 49,60; 3. S. Williams (Barbados) 49,75;... 8. A. Kiełbasińska (Polska) 50,81. >400 m ppł: 1. S. McLaughlin (USA) 50,68 (rekord świata); 2. F. Bol (Holandia) 52,27; 3. D. Muhammad (USA) 53,13. >4x100 m: 1. USA 41,14; 2. Jamajka 41,18; 3. Niemcy 42,03. >5000 m: 1. G. Tsegay (Etiopia) 2. B. Chebet (Kenia) 3. D. Seyaum (Etiopia) >Chód 35 km: 1. K. Garcia Leon (Peru) 2: 2. K. Zdziebło (Polska) 2: 3. S. Qieyang (Chiny) 2: 11. O. Niedziałek (Polska) 2: >Rzut oszczepem: 1. Barber (Australia) 66,91; 2. K. Winger (USA) 64,05; 3. H. Kitaguchi (Japonia) 63,27. MĘŻCZYŹNI >200 m: 1. N. Lyles (USA) 19,31; 2. K. Bednarek (USA) 19,77; 3. E. Knighton (USA) 19,80. >400 m: 1. M. Norman (USA) 44,29; 2. K. James (Grenada) 44,48; 3. M. Hudson-Smith (W. Brytania) 44,66. >800 m: 1. E. Korir (Kenia) 2. D. Sedjati (Algieria) 3. M. Arop (Kanada) >4x100 m: 1. Kanada 37,48; 2. USA 37,55; 3. W. Brytania 37,83. >Chód 35 km: 1. M. Stano (Włochy) 2: 2. M. Kawano (Japonia) 2: 3. P. Karlstroem (Szwecja) 2: 19. D. Tomala (Polska) 2: A. Brzozowski (Polska) dyskwalifikacja. >Trójskok: 1. P. Pichardo (Portugalia) 17,95; 2. F. Zango (Burkina Faso) 17,55; 3. Y. Zhu (Chiny) 17,31. >Rzut oszczepem: 1. A. Peters (Grenada) 90,54; 2. N. Chopra (Indie) 88,13; 3. J. Vadlejch (Czechy) 88,09. Sydney McLaughlin czwarty raz poprawiła rekord świata w biegu na 400 metrów przez płotki Ezra Shaw/Getty Images/AFP #Najgorzej: te rzeczy denerwują każdego z nas [ZDJĘCIA] Są w życiu takie sytuacje, które nawet świętego wyprowadzą z równowagi. Denerwują każdego z nas. Jesteście ciekawi o co chodzi? Sprawdźcie w naszym dzisiejszym... 30 sierpnia 2016, 10:42 NOWE Najnowsze tweety policji z Sprawdź, co ważnego się dzieje na profilu Polskiej Policji pojawił się tweet: "POLICYJNA MAPA WYPADKÓW DROGOWYCH ZE SKUTKIEM ŚMIERTELNYM - WAKACJE 2022Wczoraj doszło do 6 wypadków... 31 lipca 2022, 9:30 NOWE Msze święte w telewizji i online. Niedziela, Gdzie oglądać msze święte? Godziny i informacje o transmisjach Ze względu na epidemię koronawirusa w Polsce wierni są zachęcani przez GIS i Ministerstwo Zdrowia do uczestniczenia we mszy świętej za pośrednictwem telewizji,... 31 lipca 2022, 9:30 Co pojawiło się w ostatnich tweetach na profilu EpiskopatNews? Najnowsze tweety z EpiskopatNews na swoim profilu na Twitterze napisał ""Biskup polowy WP: powstańcy warszawscy wierni swoim wartościom zachowali się jak trzeba. . "". 31 lipca 2022, 9:15 Pogoda na Żabim Mnichu dzisiaj ( i w kolejnych dniach. Tatry - temperatura, opady - warunki Pogoda w górach: Żabi Mnich, Tatry. Jakich warunków spodziewać się dzisiaj ( i w następnych dniach? W niedzielę temperatura na Żabim Mnichu (Tatry) ma... 31 lipca 2022, 9:05 Świnica: pogoda na dzisiaj ( Warunki pogodowe - Tatry Świnica - prognoza pogody na dzisiaj ( Jakie warunki pogodowe są w górach (Tatry)? W niedzielę temperatura na Świnicy (Tatry) ma wynieść 6 °C. Z kolei... 31 lipca 2022, 9:05 Śnieżnik: pogoda na dzisiaj ( Warunki pogodowe - Masyw Śnieżnika Prognoza pogody na Śnieżniku na dzisiaj. Sprawdź, jakie warunki pogodowe będą i w kolejnych dniach. W niedzielę temperatura na Śnieżniku (Masyw Śnieżnika)... 31 lipca 2022, 9:05 Śnieżka - pogoda dzisiaj ( Warunki w górach (Karkonosze) Pogoda na Śnieżce dzisiaj ( i w kolejnych dniach. Jakie warunki pogodowe przewidują meteorolodzy? W niedzielę temperatura na Śnieżce (Karkonosze) ma... 31 lipca 2022, 9:05 Ślęża - pogoda dzisiaj ( i w następne dni. Prognoza pogody - Masyw Ślęży Prognoza pogody na Ślęży na dzisiaj. Sprawdź, jakie warunki pogodowe będą i w kolejnych dniach. W niedzielę temperatura na Ślęży (Masyw Ślęży) ma wynieść... 31 lipca 2022, 9:05 Łysa Góra: pogoda od Prognoza na dzisiaj i kolejne dni - Góry Świętokrzyskie Pogoda na Łysej Górze dzisiaj ( i w kolejnych dniach. Jakie warunki pogodowe przewidują meteorolodzy? W niedzielę temperatura na Łysej Górze (Góry... 31 lipca 2022, 9:05 Zawratowa Turnia - pogoda dzisiaj ( Warunki w górach (Tatry) Pogoda w górach: Zawratowa Turnia, Tatry. Jakich warunków spodziewać się dzisiaj ( i w następnych dniach? W niedzielę temperatura na Zawratowej Turni... 31 lipca 2022, 9:05 Pogoda - Zadni Mnich dzisiaj ( i w następnych dniach. Prognoza pogody - Tatry Zadni Mnich - prognoza pogody na dzisiaj ( Jakie warunki pogodowe są w górach (Tatry)? W niedzielę temperatura na Zadnim Mnichu (Tatry) ma wynieść 6 °C.... 31 lipca 2022, 9:05 Pogoda na Wołowcu Warunki pogodowe - Tatry dzisiaj i w kolejnych dniach Pogoda na Wołowcu dzisiaj ( i w kolejnych dniach. Jakie warunki pogodowe przewidują meteorolodzy? W niedzielę temperatura na Wołowcu (Tatry) ma wynieść... 31 lipca 2022, 9:05 Wielki Szyszak: pogoda od Prognoza na dzisiaj i kolejne dni - Karkonosze Pogoda w górach: Wielki Szyszak, Karkonosze. Jakich warunków spodziewać się dzisiaj ( i w następnych dniach? W niedzielę temperatura na Wielkim Szyszaku... 31 lipca 2022, 9:05 Wielki Rogacz: prognoza pogody na dzisiaj. Warunki w górach (Beskid Sądecki) Jaka będzie dzisiaj pogoda na Wielkim Rogaczu? Sprawdź warunki pogodowe na ( i najbliższe dni. W niedzielę temperatura na Wielkim Rogaczu (Beskid Sądecki)... 31 lipca 2022, 9:05 Wielki Cisownik - pogoda dzisiaj ( i w następne dni. Prognoza pogody - Beskid Mały Jaka będzie dzisiaj pogoda na Wielkim CIsowniku? Sprawdź warunki pogodowe na ( i najbliższe dni. W niedzielę temperatura na Wielkim CIsowniku (Beskid... 31 lipca 2022, 9:05 Pogoda - Wielka Rycerzowa dzisiaj ( i w następnych dniach. Prognoza pogody - Beskid Żywiecki Pogoda w górach: Wielka Rycerzowa, Beskid Żywiecki. Jakich warunków spodziewać się dzisiaj ( i w następnych dniach? W niedzielę temperatura na Wielkiej... 31 lipca 2022, 9:05 Pogoda - Wielka Racza dzisiaj ( i w następnych dniach. Prognoza pogody - Beskid Żywiecki Wielka Racza - prognoza pogody na dzisiaj ( Jakie warunki pogodowe są w górach (Beskid Żywiecki)? W niedzielę temperatura na Wielkiej Raczy (Beskid... 31 lipca 2022, 9:05 Turbacz: pogoda od Prognoza na dzisiaj i kolejne dni - Gorce Prognoza pogody na Turbaczu na dzisiaj. Sprawdź, jakie warunki pogodowe będą i w kolejnych dniach. W niedzielę temperatura na Turbaczu (Gorce) ma wynieść... 31 lipca 2022, 9:04 Trzy Korony: pogoda od Prognoza na dzisiaj i kolejne dni - Pieniny Prognoza pogody na Trzech Koronach na dzisiaj. Sprawdź, jakie warunki pogodowe będą i w kolejnych dniach. W niedzielę temperatura na Trzech Koronach... 31 lipca 2022, 9:04 Pogoda na Trzech Kopcach Warunki pogodowe - Beskid Śląski dzisiaj i w kolejnych dniach Jaka będzie dzisiaj pogoda na Trzech Kopcach? Sprawdź warunki pogodowe na ( i najbliższe dni. W niedzielę temperatura na Trzech Kopcach (Beskid Śląski) ma... 31 lipca 2022, 9:04 Pogoda - Tarnica dzisiaj ( i w następnych dniach. Prognoza pogody - Bieszczady Tarnica - prognoza pogody na dzisiaj ( Jakie warunki pogodowe są w górach (Bieszczady)? W niedzielę temperatura na Tarnicy (Bieszczady) ma wynieść 13 °C.... 31 lipca 2022, 9:04 Jako konsultant biznesowy, często jestem proszony o wymyślanie rozwiązań wysoce skomplikowanych problemów. Nie tak dawno temu duża, dobrze politycznie powiązana firma rolnicza zaoferowała mi fortunę za skonstruowanie pięcioletniego planu alokacji zasobów ludzkich i kapitałowych w celu maksymalizacji zysku. Stopień skomplikowania związanych z tym zadań całkowicie mnie przytłoczył i rozpacz przyniosła strach, że nie będę w stanie zapewnić im rozwiązanie. Jednak w ostatnią noc przed moją prezentacją przyszła mi do głowy nagle główna nauka, jaką wyniosłem z lekcji politologii. Uzbrojony w tę inspirację, naszkicowałem pospiesznie całkowite i pełne rozwiązanie i dobrze się wyspawszy zaprezentowałem Zarządowi rozwiązanie jego problemu następnego ranka. Oto, co im pokazałem: Krok Pierwszy: Znaleźć paru ludzi. Krok Drugi: Uzbroić ich. Krok Trzeci: Pomóc im rozbroić wszystkich innych ludzi. Krok Czwarty: Dać im ogromne ilości pieniędzy. Krok Piąty: Dać im listę życzeń. Krok Szósty: Czekać, aż je spełnią! Skończywszy prezentację, zwróciłem się ku mej publiczności, upojony triumfem. Z jakiegoś jednak powodu, moje rozwiązanie przyjęto nie pochwałami i oklaskami, lecz skonsternowanymi i czerwonymi od gniewu twarzami. „Co to do diabła było?” wyksztusił Prezes. „Proszę Pana?” „Co to za bzdury?” „Bardzo przepraszam,” odrzekłem, marszcząc brwi, „ale nie do końca rozumiem. Czy są na tej sali Demokraci albo Republikanie?” „Oczywiście, że są ale…” “A głosują Państwo? Wszyscy Państwo głosują?” „Jasne, ale…” „Cóż,” spytałem, „mają więc coś Państwo przeciwko demokracji?” Oczywiście, że nie, zakrzyknęli zgodnie, ale co to wszystko ma wspólnego z tą prezentacją? „Cóż,” powiedziałem im, „w tym sęk! Jeśli jesteście Państwo Republikanami albo Demokratami, wierzycie już, że to rozwiązanie w sześciu punktach jest idealnym rozwiązaniem tak skomplikowanych problemów, jak kształcenie dzieci, zapewnianie opieki zdrowotnej, walka z biedą i z zażywaniem narkotyków – oraz z całą gamą innych problemów o wiele bardziej skomplikowanych niż ten, który chcecie, bym ja rozwiązał! A więc – biorąc pod uwagę, że popieracie Państwo owo sześciopunktowe rozwiązanie dla najtrudniejszych, najbardziej skomplikowanych problemów społecznych, z pewnością możnaby je efektywnie zastosować w przypadku znacznie mniej skomplikowanego problemu w przedsiębiorstwie! Co tam, pewnie byśmy z tym przeholowali!” To nie spotkało się z ciepłym przyjęciem, co było dla mnie niemałym zaskoczeniem. Musiałem przerwać ich gniewne okrzyki. „Czym u licha się tak przejmujecie?” spytałem „Czy jesteście przeciwko publicznemu kształceniu? Czy szkoły publiczne opierają się na czymś innym niż program sześciokrokowy? Nie jest tak, że dajemy karabiny grupie ludzi i żądamy, by kształcili nasze dzieci? Czy nie obdarzamy ich całą potęgą państwa, której oni używają, by zakazać innym nauczycielom konkurowania z nimi? Czy cała ta władza nie daje tej grupie dostępu do ogromnych ilości pieniędzy? Czy nie dajemy wciąż ludziom w rządzie naszych ‘list życzeń’ z problemami, których rozwiązania się oczekujemy? I czy nie liczymy na to, że zapewnią nam rozwiązanie? Dlaczego, na Boga, jesteście źli? Całkowicie się z tym planem zgadzacie!” Jeszcze więcej gniewu i wrogości – aż w końcu, co najdziwniejsze, Prezes zażądał nagle ode mnie całkowitego zwrotu pieniędzy! Nie wierzyłem własnym uszom! Spytałem, czy zdecydowali się nie być już Demokratami i Republikanami. Dookoła wymęczone zaprzeczenia! Uniosłem rękę. „Przepraszam Państwa. Przepraszam Państwa! Co robicie Państwo, gdy rząd nie daje Państwu tego, czego chcecie? Domagacie się zwrotu pieniędzy? A jeśli nie, to czemu ja mam cokolwiek Państwu dać?” Ostatecznie wyrzucili mnie na ulicę, wznosząc ku mnie pięści i obiecywali mnie pozwać jeśli nie oddam wszystkiego, co mi zapłacili do ostatniego grosza. Wstałem i strzepałem z siebie piasek, kręcąc głową w zakłopotaniu. Gdy proponuję im polityczne rozwiązanie, grzmią i krzyczą na mnie – ale politykom przyklaskują i głosują na nich! Oferuję im dokładnie takie samo rozwiązanie, co rząd, a oni przysięgają wierność rządowi i grożą mi! Wyrzucają mnie na ulicę, po czym wysyłają swe dzieci do państwowych szkół. Do państwowych więzień. Na państwowe wojny. Nigdy nie zrozumiem ludzi. ____________________________ Tłumaczenie: Jędrzej Kuskowski na podstawie: Stefan Molyneux, Worst. Meeting. Ever! (Strona domowa autora) Te rzeczy wyprowadziłyby z równowagi nawet świętego. Też tak macie? [ZDJĘCIA] Są w życiu takie sytuacje i pozorne drobiazgi, które nawet świętego wyprowadzą z równowagi. Denerwują każdego z nas - i jesteśmy pewni, że doskonale... 30 sierpnia 2016, 13:49 NOWE Najnowsze tweety policji z Sprawdź, co ważnego się dzieje na profilu Polskiej Policji pojawił się tweet: "POLICYJNA MAPA WYPADKÓW DROGOWYCH ZE SKUTKIEM ŚMIERTELNYM - WAKACJE 2022Wczoraj doszło do 6 wypadków... 31 lipca 2022, 9:30 NOWE Msze święte w telewizji i online. Niedziela, Gdzie oglądać msze święte? Godziny i informacje o transmisjach Ze względu na epidemię koronawirusa w Polsce wierni są zachęcani przez GIS i Ministerstwo Zdrowia do uczestniczenia we mszy świętej za pośrednictwem telewizji,... 31 lipca 2022, 9:30 Co pojawiło się w ostatnich tweetach na profilu EpiskopatNews? Najnowsze tweety z EpiskopatNews na swoim profilu na Twitterze napisał ""Biskup polowy WP: powstańcy warszawscy wierni swoim wartościom zachowali się jak trzeba. . "". 31 lipca 2022, 9:15 Pogoda na Żabim Mnichu dzisiaj ( i w kolejnych dniach. Tatry - temperatura, opady - warunki Pogoda w górach: Żabi Mnich, Tatry. Jakich warunków spodziewać się dzisiaj ( i w następnych dniach? W niedzielę temperatura na Żabim Mnichu (Tatry) ma... 31 lipca 2022, 9:05 Świnica: pogoda na dzisiaj ( Warunki pogodowe - Tatry Świnica - prognoza pogody na dzisiaj ( Jakie warunki pogodowe są w górach (Tatry)? W niedzielę temperatura na Świnicy (Tatry) ma wynieść 6 °C. Z kolei... 31 lipca 2022, 9:05 Śnieżnik: pogoda na dzisiaj ( Warunki pogodowe - Masyw Śnieżnika Prognoza pogody na Śnieżniku na dzisiaj. Sprawdź, jakie warunki pogodowe będą i w kolejnych dniach. W niedzielę temperatura na Śnieżniku (Masyw Śnieżnika)... 31 lipca 2022, 9:05 Śnieżka - pogoda dzisiaj ( Warunki w górach (Karkonosze) Pogoda na Śnieżce dzisiaj ( i w kolejnych dniach. Jakie warunki pogodowe przewidują meteorolodzy? W niedzielę temperatura na Śnieżce (Karkonosze) ma... 31 lipca 2022, 9:05 Ślęża - pogoda dzisiaj ( i w następne dni. Prognoza pogody - Masyw Ślęży Prognoza pogody na Ślęży na dzisiaj. Sprawdź, jakie warunki pogodowe będą i w kolejnych dniach. W niedzielę temperatura na Ślęży (Masyw Ślęży) ma wynieść... 31 lipca 2022, 9:05 Łysa Góra: pogoda od Prognoza na dzisiaj i kolejne dni - Góry Świętokrzyskie Pogoda na Łysej Górze dzisiaj ( i w kolejnych dniach. Jakie warunki pogodowe przewidują meteorolodzy? W niedzielę temperatura na Łysej Górze (Góry... 31 lipca 2022, 9:05 Zawratowa Turnia - pogoda dzisiaj ( Warunki w górach (Tatry) Pogoda w górach: Zawratowa Turnia, Tatry. Jakich warunków spodziewać się dzisiaj ( i w następnych dniach? W niedzielę temperatura na Zawratowej Turni... 31 lipca 2022, 9:05 Pogoda - Zadni Mnich dzisiaj ( i w następnych dniach. Prognoza pogody - Tatry Zadni Mnich - prognoza pogody na dzisiaj ( Jakie warunki pogodowe są w górach (Tatry)? W niedzielę temperatura na Zadnim Mnichu (Tatry) ma wynieść 6 °C.... 31 lipca 2022, 9:05 Pogoda na Wołowcu Warunki pogodowe - Tatry dzisiaj i w kolejnych dniach Pogoda na Wołowcu dzisiaj ( i w kolejnych dniach. Jakie warunki pogodowe przewidują meteorolodzy? W niedzielę temperatura na Wołowcu (Tatry) ma wynieść... 31 lipca 2022, 9:05 Wielki Szyszak: pogoda od Prognoza na dzisiaj i kolejne dni - Karkonosze Pogoda w górach: Wielki Szyszak, Karkonosze. Jakich warunków spodziewać się dzisiaj ( i w następnych dniach? W niedzielę temperatura na Wielkim Szyszaku... 31 lipca 2022, 9:05 Wielki Rogacz: prognoza pogody na dzisiaj. Warunki w górach (Beskid Sądecki) Jaka będzie dzisiaj pogoda na Wielkim Rogaczu? Sprawdź warunki pogodowe na ( i najbliższe dni. W niedzielę temperatura na Wielkim Rogaczu (Beskid Sądecki)... 31 lipca 2022, 9:05 Wielki Cisownik - pogoda dzisiaj ( i w następne dni. Prognoza pogody - Beskid Mały Jaka będzie dzisiaj pogoda na Wielkim CIsowniku? Sprawdź warunki pogodowe na ( i najbliższe dni. W niedzielę temperatura na Wielkim CIsowniku (Beskid... 31 lipca 2022, 9:05 Pogoda - Wielka Rycerzowa dzisiaj ( i w następnych dniach. Prognoza pogody - Beskid Żywiecki Pogoda w górach: Wielka Rycerzowa, Beskid Żywiecki. Jakich warunków spodziewać się dzisiaj ( i w następnych dniach? W niedzielę temperatura na Wielkiej... 31 lipca 2022, 9:05 Pogoda - Wielka Racza dzisiaj ( i w następnych dniach. Prognoza pogody - Beskid Żywiecki Wielka Racza - prognoza pogody na dzisiaj ( Jakie warunki pogodowe są w górach (Beskid Żywiecki)? W niedzielę temperatura na Wielkiej Raczy (Beskid... 31 lipca 2022, 9:05 Turbacz: pogoda od Prognoza na dzisiaj i kolejne dni - Gorce Prognoza pogody na Turbaczu na dzisiaj. Sprawdź, jakie warunki pogodowe będą i w kolejnych dniach. W niedzielę temperatura na Turbaczu (Gorce) ma wynieść... 31 lipca 2022, 9:04 Trzy Korony: pogoda od Prognoza na dzisiaj i kolejne dni - Pieniny Prognoza pogody na Trzech Koronach na dzisiaj. Sprawdź, jakie warunki pogodowe będą i w kolejnych dniach. W niedzielę temperatura na Trzech Koronach... 31 lipca 2022, 9:04 Pogoda na Trzech Kopcach Warunki pogodowe - Beskid Śląski dzisiaj i w kolejnych dniach Jaka będzie dzisiaj pogoda na Trzech Kopcach? Sprawdź warunki pogodowe na ( i najbliższe dni. W niedzielę temperatura na Trzech Kopcach (Beskid Śląski) ma... 31 lipca 2022, 9:04 Pogoda - Tarnica dzisiaj ( i w następnych dniach. Prognoza pogody - Bieszczady Tarnica - prognoza pogody na dzisiaj ( Jakie warunki pogodowe są w górach (Bieszczady)? W niedzielę temperatura na Tarnicy (Bieszczady) ma wynieść 13 °C.... 31 lipca 2022, 9:04

najgorsze lanie w życiu